czwartek, 23 stycznia 2014

Wilk z Wall Street czyli za co kochamy Leo :)

Drodzy czytelnicy:) postanowiłam troszkę urozmaicić treści zamieszczane na blogu. Aby nie zanudzać Was wyłącznie makijażami i stylizacjami, postanowiłam od czasu do czasu podzielić się refleksją/recenzją/przemyśleniem :) Mam nadzieję, że wzbogacona konwencja przypadnie Wam do gustu:)

W dniu wczorajszym miałam przyjemność obejrzenia ostatniego hitu kinowego Martina Scorsese, mianowicie - "Wilka z Wall Street". Kino wypełnione po brzegi, szelest papierków i on na ekranie...LEONARDO DI CAPRIO, dla większości kojarzony z rolą w legendarnym już "Titanicu", dla innych wrażliwiec z filmu "Co gryzie Gilberta Grape'a". Bez wątpienia jeden z najlepszych aktorów mojego :) pokolenia. Pomijając oczywiste walory wizualne, powalający uśmiech i spojrzenie, trzeba zejść na ziemię i ocenić jego niesamowity talent aktorski. Rola w "Wilku", moim skromnym zdaniem, zasługuje na Oskara:)

Osobom, które jeszcze nie miały okazji zobaczyć filmu przypominam, iż "Wilk z Wall Street" to historia Jordana Belforta, brokera, którego błyskawiczna droga na szczyt i rozrzutny styl życia wzbudziły wiadome zainteresowanie FBI. Historia zabawna, emocjonująca a momentami tragiczna. Pomimo, iż film jest dosyć długi (ok. 3 h) absolutnie nie jest nudny. 

Film można podsumować jako genialny i koszmarny portret prawdziwego oblicza amerykańskiej kultury chciwości, która potrafi imponować, bawić, obrażać i przerażać....Fakt,że film może momentami szokować śmiałymi scenami seksu, libacji alkoholowo-narkotykowymi oraz wulgaryzmami, wzbudza jednak tak wiele emocji na całym świecie. W niektórych krajach został nawet ocenzurowany.

Muszę podkreślić, iż z każdego kadru promienieje energia połączona z doprowadzonym do perfekcji reżyserskim rzemiosłem i bezpretensjonalną radością kina, jakiej pozazdrościć mogą siedemdziesięcioletniemu reżyserowi koledzy z branży.

Jak trafnie podsumował mój przyjaciel "Sex, drugs and rock&roll"




Wilk z Wall Street (2013) 

photo.title 


photo.title 

 THE WOLF OF WALL STREET


OUT27813716


Brawo Panie Scorsese:))) Gorąco polecam
B.

4 komentarze:

  1. Świetna recenzja! słyszę same pozytywne opinie, chyba czas iść do kina;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszłabym ale słyszałam, że jest pełen wulgaryzmów czego ja nie znoszę. To prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, nie da się ukryć, ale film na prawdę warto zobaczyć :)

      Usuń