środa, 1 stycznia 2014

Ulubieńcy grudnia

Kolejny miesiąc dobiegł końca, pora więc na kosmetyczne podsumowanie.

Moje grudniowe "kosmetyczne" typy to:

- pyłki KOBO pure pearl pigment
 - błyszczyk do ust MAC Marilyn Monroe
- Rimmel Apocalips Lip Lacquer




PYŁKI KOBO PURE PEARL PIGMENT 


Moje odcienie to:

 503 FROSTY WHITE
504 MINT CREAM
502 MISTY ROSE

Rewelacyjne, perłowe pyłki KOBO. Niezwykle trwałe i wydajne. Bardzo dobrze przylegają do skóry. Łatwo się rozprowadzają. Idealne wykończenie każdego makijażu. Długo utrzymują się na powiekach, nie rolują i nie zbierają. Pięknie rozświetlają oczy. Idealne za równo na cień, jak i bezpośrednio na powiekę.
Jednak polecam aplikować na bazę.
Dodatkowy plus bardzo atrakcyjna cena. 



BŁYSZCZYK DO UST MAC MARILYN MONROE


Zacznę wyjątkowo - od pięknego opakowania. Chociaż nie to jest
w kosmetykach najważniejsze, to opakowanie urzekło mnie wyjątkowo, nie mniej sam kosmetyk ;)
Jest to jeden z moich ulubionych błyszczyków. Idealny jako produkt do aplikacji prosto na usta, jak również jako wykończenie na pomadkę.
Bezbarwny błyszczyk z błyszczącymi drobinkami. Gęsta i delikatnie kleista konsystencja. Jednak nie skleja ust. Pięknie pachnie. Bardzo długo utrzymuje się na ustach, nie wysusza a pięknie rozświetla. Sprawia, że usta wydają się pełniejsze.

RIMMEL APOCALIPS LIP LACQUER 



Kolejny genialny, odkryty przeze mnie przypadkiem kosmetyk.  
Po jednym użyciu już się zakochałam <3


Dostępny w 8 kolorach. Moje odcienie:

    303 APOCALIPTIC
 400 BIG BANG
501 STELLAR

Lakier do ust, łączy intensywność pomadki i połysk błyszczyka. Usta rzucają się w oczy. Bardzo mocno napigmentowany kosmetyk. Intensywne, żywe kolory. Kremowa konsystencja. Nie skleja ust. Bardzo dobrze kryje. Wystarczy jedna warstwa i kolor utrzymuje się na ustach do kilku godzin, bez potrzeby poprawiania!"Schodzi" równomiernie, tak jak by schodziła pierwsza błyszcząca warstwa. Bardzo poręczny aplikator, kosmetyk dobrze się aplikuje i nie wysusza ust. Trzeba uważać przy nakładaniu i robić to bardzo precyzyjnie. Kosmetyk zostawia ślady. Po jakimś czasie matowieje.





2 komentarze: